MAGIA, JAK TO ZJEŚĆ

Coś niecoś na temat magii

Magia z pewnością jest tym zagadnieniem, o którym można napisać najwięcej, dlatego też napiszę jak najmniej. Poznanie tej wspaniałej sztuki pozostawiam w całości tobie, gdyż jest to właśnie jedno z najbardziej ekscytujących doznań płynących z opowieści z gatunku fantasy.

Cóż jednak mogę powiedzieć, by nie namieszać ci w głowie? Niewiele, ale wystarczająco, by wiedzieć, czym to się je. Na samym początku od razu zaznaczam, nie oczekuj tutaj jakichś spektakularnych walk pomiędzy magami bądź czarodziejami. Nie uświadczysz tutaj lodowych lanc ani kul ognia wystrzeliwanych z rąk. To niestety nie należy do mojego świata. Magia w świecie Requiem Upadłych polega na czymś innym.

Przede wszystkim sztuka magii i każda z jej dziedzin jest traktowana przez większość magów jak świętość. Wielu oddaje się jej tak, jak mistrz miecza oddaje się swojemu ostrzu. Magia w moim świecie to dziedzina nauki, polegająca na poznaniu, eksperymentach i ryzyku. Poszczególne gałęzie, jak na przykład nekromancja, zajmująca się ożywianiem martwych istot, goecja, podporządkowująca sobie złe duchy i demony, magia voodoo, polegająca na czerpaniu magii z potężnych duchów i diabłów, jak również prekognicja, czyli jasnowidzenie, opierają się na złożonych rytuałach, formułkach i wielogodzinnych przygotowaniach. Owszem, po tych wszystkich czynnościach mag staje się potężny w swojej dziedzinie, ale nie jest w stanie teleportować się, latać, bądź przenikać przez ściany.

Nie uważasz, że taki ktoś byłby niepokonany? Wtedy przecież wszystko byłoby bez sensu, a opowieść straciłaby na wiarygodności. Są jednak gałęzie magii specjalizujące się w podporządkowaniu sobie żywiołów, a największym jak dotąd osiągnięciem było ściągnięcie błyskawicy z burzowych chmur w przewidziane, mniej więcej, przez maga miejsce, a stało się to podczas pewnego słynnego pojedynku, o którym jednak nie chcę ci teraz opowiadać, by nie zepsuć satysfakcji płynącej z poznawania całej historii.

Istnieje jednak inna forma magii, dająca bierne i aktywne wsparcie korzystającemu z niej człowiekowi i nie musi to być wcale wyspecjalizowana w tej dziedzinie osoba. O czym mowa? Mianowicie o tym, że magia w moim świecie ma jeszcze jedno podłoże, a są nimi sole goeckie. Czym one są? Są to sole, w których zaklęta jest magiczna moc, płynąca prawdopodobnie od potężnych demonów lub bytów z innych wymiarów. Później są one najczęściej zatapiane w biżuterii lub kamieniach szlachetnych i noszone przez ludzi, których po prostu na nie stać. Nikt nie wie, skąd tak właściwie bierze się owa moc, ale wyspecjalizowani magowie wykorzystują do rytuału zaklinania tzw. Księżycowe Miejsca Mocy. Pierwszą osobą, która stworzyła takową sól, był oczywiście Szlomoh, Król Południa.

Do czego sól ta jest tak właściwie stosowana? Już wyjaśniam. Najważniejsze jest to, iż istnieje pięć standardowych soli goeckich:

  1. Rubinowa – oddziałuje na sfery duchowe, jest używana we wszelkiego rodzaju egzorcyzmach oraz próbach przepędzenia złych bytów. Żadna negatywna energia, demon czy zła dusza nie mogą się do niej zbliżyć, jeżeli jest dostatecznie silna. Jest używana także w talizmanach ochronnych.

  2. Błękitna – jest blisko związana z żywiołem wody i wspomaga naturalne funkcje życiowe człowieka. Polepsza jego metabolizm i jest używana podczas diet. Dostatecznie mocna sól może nawet umożliwić oddychanie pod wodą.

  3. Bursztynowa – używana najczęściej przez zielarzy i myśliwych. Jest stosowana w hodowli kwiatów i przy oswajaniu zwierząt, sól ta bardzo mocno potrafi wpłynąć na naturę. Niektórzy wykorzystują ją do przepowiadania pogody.

  4. Szmaragdowa – z kolei ta sól wpływa na psychikę i kondycję fizyczną człowieka. Uważa się, iż jest jedną z najbardziej praktycznych, gdyż potrafi wyczulić zmysły użytkownika, polepszyć jego siłę oraz poprawić refleks i szybkość. Może również wpływać na zdrowie człowieka, a nawet wyraźnie go odmłodzić, jeżeli jest wystarczająco mocna.

  5. Czarna – jedyna sól, której stosowania udało się zakazać Kościołowi w większości świata. Kompletnie niedostępna legalnymi sposobami czarna sól jest wykorzystywana do przyzywania złych duchów i innych demonów. Daje ona możliwość ominięcia rytuałów i bezpośredniego przyzwania danej istoty, lecz jest bardzo chłonna i gdy tylko się skończy, sprowadzony byt staje się samowolny, prowadząc najczęściej do nieszczęśliwego zakończenia obrzędu. Uważa się, iż czarna sól goecka jest przeklęta i sprowadza nieszczęście na jej właściciela.

To by było tyle, jeśli chodzi o magię. Niegdyś słyszałem o prastarej magii, w której wykorzystywało się zupełnie inne kolory, a badacze i naukowcy usiłują łączyć poszczególne, znane dzisiaj sole do osiągania różnych efektów. Najsłynniejszą taką solą okazała się nowoczesna szara sól goecka, pozwalająca tworzyć iluzje.

Komentowanie jest wyłączone